Mandala for Malevich

Mandala for Malevich, 2011, a performance in collaboration with students and audience (Weronika Kots, Leszek Kwiatkowski, Rafał Labijak, Marta Hryniuk, Kordian Mańkowski, Tomasz Pawłowski, Ofra Riesenfeld, Józef Walczak, Michalina Wróblewska), University of Arts in Poznań.

During the Night of Museums (14 May 2011), a feast of art, we heaped a mandala of colored pigments. Why for Malevich? This year's Night of Museums coincided with the 76th anniversary of the death of Kazimir Malevich (1879-1935). However, the anniversary would not be a sufficient reason to dedicate this work to Malevich. The decisive factor here was that the artist often appeared (as an example) in our studio conversations about the value of simplicity and aesthetic radicalism in art.

In the central section of the Mandala we put a replica of Malevich’s painting The Black Circle. This painting presents a circle inscribed (not symmetrically) in a square and, probably not the author’s intention, is a reversal of the traditional construction of the Buddhist mandala. Therefore, it seemed to me the most interesting point of departure for an action of including its replica into a mandala.

Thanks to his concept of Suprematism, Malevich triggered an upheaval in the semiotic and symbolic discourse. The most important issue for him was something he called “pure sensation.” He wanted aesthetic experience to be disinterested. Using the metaphor of the desert, he endeavored to liberate art from the narrative and the obligations of objectivity. This aspiration is akin to Buddhism because “Buddhism is only emptiness. Nothing is sacred” (Bodhidharma).

Our making of the Mandala for Malevich was not compatible with the traditional Buddhist spiritual practice because we do not have the appropriate competence. It was no apology of Malevich, either. Inspired by Buddhism, we focused on meditating on the Mandala’s drawing and color and the part of Malevich’s work pervaded by the “spirit” of emptiness and minimalism. The most important thing for people making the Mandala was an encounter with others through art and the joy of a collective action.

The Black Circle in the context of Buddhist symbolism recalls the existence of philosophical points of contact between East and West which, although controversial, are still artistically inspiring. They moreover help refresh our aesthetic and social sensibility through the reinterpretation of Malevich's works.

According to Buddhist symbolism, a wheel is a visual synonym for timelessness, infinity, divinity, and exteriority. The square is a symbol of what is internal and human. In a Buddhist mandala both figures (circle and square) share the center (a place of the symbolic beginning and end of everything, the eternal “present”). The mandala is a diagram of the Universe, a visual representation of one of the Buddhas and Bodhisattvas. The mandala’s figure is a plan view of the palace of wisdom with the four
gates of love, compassion, joy, and impartiality. The making of a mandala is meditation, enlightenment, self-discovery, inner transformation of the negative characteristics into the positives, and the awakening of compassion. The mandala is a spiritual and aesthetic action for harmony and peace in the world.

In Malevich's The Black Circle we can see the demand of feeling and acceptance of what is not symmetrical, disquiet and anarchic, for the benefit of existence as a whole. The concept of Malevich's “pure sensation” had an ethical dimension and a utopian nature. “A true and absolute order among individuals and in their mutual relations could be achieved only on condition humanity wanted to establish this order in accordance with enduring values. /.../ Art, which thanks to Suprematism discovered itself and its pure form not subject to the laws of functionality, and more over recognized the infallibility of objectless sensation, is now trying to build a new and real world order.”

The wisdom contained in the Buddhist tradition of making a mandala requires the destruction of the completed mandala: to sweep away all of which it has been heaped from and throw it into a river to show the impermanence of each existence and to allow positive energy to spread through the world. Our Mandala for Malevich met a similar end. Still, something from our actions stayed within us and through us has a positive influence on other people.







Polish text
Mandala dla Malewicza

Mandala dla Malewicza, 2011, performance / instalacja (
pigmenty: biel, czerń, ultramaryna, żółć). We współpracy ze studentami i publicznością (Weronika Kots, Leszek Kwiatkowski, Rafał Labijak, Marta Hryniuk, Kordian Mańkowski, Tomasz Pawłowski, Ofra Riesenfeld, Józef Walczak, Michalina Wróblewska), Uniwersytet Artystyczny w Poznaniu.

Podczas święta sztuki, którym jest Noc Muzeów (14 maja 2011), usypaliśmy mandalę z kolorowych pigmentów. Dlaczego dla Malewicza? W tym roku Noc Muzeów zbiegła się z 76. rocznicą śmierci Kazimierza Malewicza (1879-1935). Jednak sama rocznica nie byłaby wystarczającym powodem do dedykowania pracy Malewiczowi. Zdecydowało to, że ten artysta często pojawiał się (jako przykład) w naszych pracownianych rozmowach na temat wartości prostoty i radykalizmu estetycznego w sztuce.

W centrum Mandali umieściliśmy replikę obrazu Czarne koło Malewicza. Ten obraz przedstawia koło wpisane w kwadrat (wpisane niesymetrycznie) i jest – zapewne niezamierzonym przez jego twórcę – odwróceniem zasady konstrukcji tradycyjnej buddyjskiej mandali. Dlatego wydał mi się najciekawszym punktem wyjścia do akcji włączenia jego repliki w mandalę.

Malewicz ze swoją koncepcją suprematyzmu dokonał przewrotu w dyskursie semiotyczno-symbolicznym. Za najważniejsze uznał coś, co nazwał „czystym odczuciem”. Chciał, aby przeżycie estetyczne było bezinteresowne. Posługując się metaforą pustyni, dążył do uwolnienia sztuki od narracji i zobowiązań przedmiotowych. To dążenie jest bliskie buddyzmowi, ponieważ „Buddyzm to tylko pustka. Nic świętego” (Bodhidharma).

Nasze usypywanie Mandali dla Malewicza nie było zgodne z tradycyjną buddyjską praktyką duchową, ponieważ nie mamy odpowiednich kompetencji. Nie było też apologią Malewicza. My, zainspirowani buddyzmem, skupiliśmy się na medytacji nad rysunkiem i kolorami Mandali oraz tą częścią twórczości Malewicza, którą przenika „duch” pustki i minimalizmu. Dla usypujących Mandalę najważniejsze było spotkanie przez sztukę z innymi ludźmi i radość wspólnego działania.

Czarne koło w kontekście buddyjskiej symboliki przypomina o istnieniu punktów filozoficznej styczności Wschodu z Zachodem, które – choć kontrowersyjne – są nadal inspirujące artystycznie, i pozwalają przez reinterpretację dzieła Malewicza podjąć próbę odświeżenia naszej wrażliwości estetycznej i społecznej.

W symbolice buddyjskiej koło jest wizualnym synonimem ponadczasowości, nieskończoności, boskości i zewnętrzności. Kwadrat zaś symbolem tego, co wewnętrzne, i ludzkie. Obie figury (koło i kwadrat) mają w buddyjskiej mandali wspólne centrum (miejsce symbolicznego początku i końca wszystkiego, wieczne „teraz”). Mandala jest bowiem diagramem wszechświata, wizualną reprezentacją jednego z buddów lub bodhisattwów. Jej rysunek to rzut poziomy pałacu mądrości z czterema bramami: miłością, współczuciem, radością i bezstronnością. Sypanie mandali służy medytacji, oświeceniu, samopoznaniu, wewnętrznej przemianie cech negatywnych w pozytywne i obudzeniu współczucia. Mandala to działanie estetyczno-duchowe na rzecz harmonii i pokoju w świecie.

W Czarnym kole Malewicza można zobaczyć postulat odczucia i akceptacji tego, co niesymetryczne, niespokojne i anarchistyczne, dla dobra całości istnienia. Pojęcie „czystego odczucia” miało u Malewicza wymiar etyczny i charakter utopijny „Rzeczywisty, absolutny porządek we współżyciu ludzi i w ich wzajemnych stosunkach można by osiągnąć tylko wtedy, gdyby ludzkość chciała ustanowić ten porządek zgodnie z wartościami nieprzemijającymi. /.../ Sztuka, która dzięki suprematyzmowi odnalazła siebie, swą czystą, nieużytkową formę i uznała nieomylność odczucia bezprzedmiotowego, próbuje teraz zbudować nowy, prawdziwy porządek świata”.

Mądrość zawarta w buddyjskiej tradycji sypania mandali nakazuje zniszczyć gotową mandalę. Zmieść to, z czego została usypana, i wrzucić do rzeki, aby pokazać nietrwałość każdego istnienia oraz pozwolić pozytywnej energii rozprzestrzenić się w świecie. Taki los spotkał Mandalę dla Malewicza. Ale coś z naszego działania zostało w nas i przez nas ma pozytywny wpływ na innych ludzi.

Return to top