Images for Reading

Adieu
, 2009, digital image (open work). The fragment of speech given by Derrida at Emmanuel Lévinas's funeral.

In 2009, I decided to take a radical turn in my artistic work, giving priority to text. This relates to the cycle Images for Reading that were written, but not in the manner you write icons. They were written in a literal sense of the word. I made an attempt
to remove the boundary between writing and painting, between text and image. I took the view that an image can also take the form of a publication of text. Some images are based on texts by other authors, chosen for a good reason. These are, for instance, the Portrait of Piotr Piotrowski with a fragment of his essay Towards a Horizontal History of Art or the image Adieu, with the text of the eulogy by Jacques Derrida over the grave of Emmanuel Lévinas.


For the purpose of visualization (imaging), I chose texts that I consider important and current. For example, an essay on d
efenselessness, which I wrote in the form of a dialogue. Defenselessness, in my view, is one of the fundamental ethical categories (which I described in the text-image). My Images for Reading are, clearly, closer to literature than painting as such. At times they are closely related, as it were, to some of my other texts that I will not, however, turn into images as I do not consider the above concept to be an idea I should recycle till the end of my life.

The reader does not have to read the entire text. Nor does he have to read it at all. Reading itself can be likened to “scanning” a daily newspaper and thus can remain superficial. The extent to which readers delve into the text is their choice.

At times I decide to use only excerpts of a text to deliberately prevent the reader from becoming familiar with the whole. In this respect, I wish to stress the importance of the so-called “fragment”, “remainder”, “sense of incompleteness” or “lack”. I want to bring about the feeling we experience when, reading a book, we find out that some pages are missing; these pages where the solution to a riddle or the end of a narration can be found. This sense of loss, in my opinion, should be made manifest. Naturally, it may not be pleasant, but it does intensify intellectual inquiry and at the same time spurs imagination. Moreover, I use texts that I have written previously without any plans to present them as images in the future. However, texts written for the purpose of becoming an image are another matter altogether. These texts often change during the process of creating an image. In every case, I want to reiterate this, a composition of an image is a way of publishing the text. This type of
publication has an influence on the literary content of the text. I am aware of drawing closer here to the experience of concrete poetry, though a dialogue with this idea is not my purpose. My texts are autobiographic by nature; some are purely literary.


The desire to unify text and image has been with me for a long time, though early on it was not an imperative for a deliberate artistic program. This unity came about intuitively, both in the field of fine arts and literature. This was the case, for example, with the essay devoted to the work of Joseph Beuys (1992). In the process of writing, the pages in my manuscript, as a result of many corrections, deletions and textual shifts, changed into cardboards (graphic objects) and became an unintentional and at the same time visual, dialogue with Beuys. I preserved this as incontrovertible proof of a lack of so-called ease of writing. Today, however, I see in this manuscript a foreshadowing of my interest in text as an art medium and a precursor of the possibility of working with text as an image. Another example of the above is the cycle of works Syn marnotrawny/The Prodigal Son (1994). I completed this as a painterly installation in a specifically chosen location: the Stuttgart railway station. The work was concerned with the homeless, the abandoned and the lonely. The texts were a transparent layer of images and an integral part of their graphic and semantic structure. I covered them with sheets of glass so that they become mirrors and in this way they could integrate with the space of the station and with the minds of the people who were there. A fragment of the essay Text. 

Dream
, 2009, digital image (open work).

D
efenselessness (part 1/4), 2009, digital image (open work).

The Hurt Star, 2009, digital image (open work).
The falling star crossed the sky. Alas, it turned that no one saw it. No one, not counting the author of this sentences, who is indifferent to a charm of the stars. The deeply sad and hurt star fell into the abyss of universe, not becoming a guarantor of any dream.

The Cases of Prof. Jacek Kursor (
part 1/5), 2009, digital image (open work). 

The Charles Saatchi Collection, 2009, digital image (open work). 

A Hole in the Charles Saatchi Collection
, 2009, digital image (open work).

The Charles Saatchi Collection After Being Struck by a Meteorite
, 2009, digital image (open work).

For dust you are... (Genesis 3:19), 2009, digital image (open work).

Ordinary powder, ordinary man, ordinary life, ordinary image, 2009, digital image (open work).

Polish text
Obrazy do czytania
W 2009 roku zdecydowałem się na radykalny zwrot w mojej pracy. Dałem w niej pierwszeństwo tekstowi. Dotyczy to cyklu nazwanego Obrazami do czytania, które zostały napisane, ale nie tak jak pisze się ikony. Zostały napisane dosłownie. Próbowałem znieść granicę między pisaniem a malowaniem, czyli między tekstem a obrazem. Przyjąłem założenie, że obraz może być formą publikacji tekstu. Niektóre obrazy są oparte na cudzych, lecz nieprzypadkowo wybranych tekstach, np.
Portret Piotra Piotrowskiego z tekstem, którym jest fragment jego eseju W stronę horyzontalnej historii sztuki, lub obraz Adieu z tekstem mowy żałobnej Jacquesa Derridy nad grobem Emmanuela Lévinasa.

Do zobrazowania wybieram te teksty, które uważam za ważne i aktualne. Na przykład napisany w formie dialogu esej o bezbronności. Bezbronność to, moim zdaniem, jedna z podstawowych kategorii etycznych (opisałem ją w tekście-obrazie).
Moim Obrazom do czytania jest oczywiście bliżej do literatury niż malarstwa. Czasem korespondują one z tekstami, których jednak już nie uczynię obrazami. Nie traktuję bowiem obrazów do czytania jako pomysłu, który będę powielał do końca życia.

Odbiorca nie musi czytać całego tekstu. Nie musi go czytać w ogóle. Lektura może przypominać „skanowanie” gazety codziennej i być powierzchowna. Wybór głębokości zanurzenia w tekst należy do czytelnika.

Nieraz decyduję się na użycie tylko fragmentów tekstu, celowo uniemożliwiając odbiorcy poznanie całości. W tym zabiegu chodzi mi o podkreślenie znaczenia tego, co nazywamy „fragmentem”, „resztą”, „niedosytem” lub „brakiem”, o wywołanie uczucia, którego doświadczamy, gdy na przykład podczas lektury książki stwierdzamy, że brakuje w niej stron. Tych, na których akurat znajduje się rozwiązanie zagadki lub koniec narracji. Uczucie braku wydaje mi się warte wywoływania. Wprawdzie nie jest przyjemne, ale potęguje ciekawość i porusza wyobraźnię. Używam również tekstów, które napisałem wcześniej bez założenia, że kiedyś je przedstawię jako obraz. Nieco inaczej jest z tekstami napisanymi specjalnie z myślą o ich zobrazowaniu. Te teksty często zmieniają się w trakcie obrazowania. W każdym przypadku, powtórzę, zobrazowanie jest sposobem publikacji tekstu. Ten rodzaj publikacji nie pozostaje bez wpływu na warstwę literacką tekstu. Zdaję sobie sprawę, że zbliżam się do doświadczeń poezji konkretnej, lecz dialog z ideą poezji konkretnej nie jest moim celem. Moje teksty mają charakter autobiograficzny. Niektóre są tekstami stricte literackimi. 

Pragnienie łączenia tekstu z obrazem towarzyszy mi od bardzo dawna, choć nie od razu było imperatywem świadomego działania artystycznego. Owo łączenie dokonywało się intuicyjnie i to zarówno na polu działalności plastycznej, jak i literackiej. Tak było, na przykład, z esejem, który poświęciłem twórczości Josepha Beuysa (1992). W trakcie pisania kartki z rękopisem za sprawą wielu poprawek, korekt, cięć i przesunięć tekstu zamieniły się w tektury (obiekty graficzne) i stały niezamierzonym, również wizualnym dialogiem z Beuysem. Zachowałem je jako „koronny” dowód braku tzw. łatwości pisania. Ale dziś widzę w nich także zwiastun mojego zainteresowania tekstem jako materią plastyczną i antycypację możliwości pracy z tekstem jako obrazem. Innym przykładem może być cykl prac Syn marnotrawny (1994). Zrealizowałem go jako instalację malarską w konkretnie wybranym miejscu, którym był dworzec kolejowy w Stuttgarcie. Praca dotyczyła bezdomności, opuszczenia i samotności. Teksty stanowiły przezroczystą warstwę obrazów i były integralną częścią ich struktury plastycznej i znaczeniowej. Przykryłem je taflami szkła, aby stały się lustrami i w ten sposób mogły wpisywać się w przestrzeń dworca i w myśli ludzi na dworcu. Fragment eseju Tekst