Concert for Mobile Phones

Concert for Mobile Phones and Sounds of Nature, 2007, a performance in collaboration with students and audince, the 1st Encounter of Arts and Social Acts. The Jan Sawicki’s Factory in Trzciel.

The author's introduction before the concert: “As a rule, before a concert, performance or religious service, people are asked to turn off their phones. This time I would like you to do the opposite: please do not turn your phones off. Let them ring. Should your phone ring, don't feel embarrassed. Let it ring. You can take calls and use your phones. You shall be witnesses and co-creators in a concert for mobile phones and sounds of nature, perhaps the first of its kind.”

The concept of this performance was based on a variety of instruments and effects: telephone ring tones, light from their display panels, live and recorded sounds of nature, sounds produced by the “found” instruments, sounds generated by “noisy” toys and speakers reacting to the magnetic fields. The idea was to create a visual and musical structure that was alive, pulsating and atmospheric at the same time. The illumination and “sonorization” of the performance space was by its nature improvisational, a kind of mantra. This performance was dedicated to CocoRosie. The factory where the concert took place is located on a lake, so the ensemble received a strong support from a chorus of frogs which sound excellent this time of year (May). A sense of form merged with a sense of humour. 

The list of the telephone numbers used for the performance, complemented by the telephones of the audience members invited to the concert, became a musical score of sorts. The ensemble went from silence, through a crescendo and culmination of sounds, back to silence, taking care to eliminate the boundaries between where art ends and life begins.





Polish text
Koncert na telefony komórkowe


Koncert na telefony komórkowe i odgłosy natury, 2007, performance we współpracy ze studentami i publicznością, I Spotkanie Sztuki i Działań Społecznych. Fabryka Jana Sawickiego w Trzcielu.

Zapowiedź przed koncertem: „Zazwyczaj przed koncertem, spektaklem, nabożeństwem prosi się o wyłączenie telefonów komórkowych. Ja proszę Państwa o coś przeciwnego. Niech państwo nie wyłączają swoich telefonów. Niech telefony dzwonią. Jeśli wasz telefon zadzwoni, nie czujcie się skrępowani. Niech dzwoni. Można odebrać telefon, można też dzwonić. Będziecie państwo świadkami i współtwórcami, być może, pierwszego na świecie koncertu na telefony komórkowe i odgłosy natury”.

Pomysł działania polegał na wykorzystaniu dzwonków telefonicznych, światła wyświetlaczy, nagranych i rzeczywistych odgłosów natury, dźwięków wydobytych z instrumentów „znalezionych”, dźwięków generowanych przez 
zabawki dźwiękowe i głośniki reagujące na pole magnetyczne. Chodziło o stworzenie żywej, pulsującej i zarazem nastrojowej struktury wizualnej i muzycznej. Rozświetlenie i rozdzwonienie przestrzeni miało charakter improwizacji i mantry. W utworze znalazła się dedykacja dla CocoRosie. Hala, w której odbył się koncert, znajduje się nad jeziorem, więc zespół skorzystał z silnego wsparcia znakomicie brzmiącego o tej porze roku (maj) chóru żab. Poczucie formy spotkało się z poczuciem humoru. 

Lista numerów telefonów użytych do realizacji działania, uzupełniona o numery telefonów osób zaproszonych na koncert, stała się czymś w rodzaju partytury. Zespół przeszedł z ciszy – przez rozwinięcie i kulminację dźwięku – do ciszy, starannie zacierając granicę między sztuką i życiem.